NIEZALEŻNA PRZESTRZEŃ
SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ
W GLOBALNYM DIALOGU
Katowicka 7/2, Warszawa, Polska
Borowik Foundation powstała z połączenia inicjatyw: Borowik Collection, Polish Art Now oraz galerii sztuki działającej w zabytkowym Domu Avenariusów w Warszawie. Skupiamy się na istotnych zjawiskach sztuki współczesnej, a także na nowo odkrywamy dorobek artystów, którzy od lat współtworzą jej krajobraz. Tworzymy przestrzeń otwartą na dialog i wymianę idei, w której tradycja splata się z nowoczesnością.
Katowicka 7/2, Warszawa, Polska
WYSTAWY
-
AKTUALNEDON’T LOOK NOW
Wystawa zbiorowa z udziałem Anny Tymińskiej w londyńskiej dzielnicy Little Venice. OTWARCIE: 9 października 2026. Możliwość odwiedzin po wcześniejszym umówieniu.Wystawa Don’t Look Now, kuratorowana przez Natalię Gierowską i Karolinę Wiśniewską, prezentuje prace Mathilde Albouy, Gentiego Koriniego, Alexii Mavroleon i Anny Tymińskiej. Artyści, posługując się malarstwem, fotografią, instalacją i filmem, podejmują zagadnienia pamięci, czasu i percepcji, wpisując swoje prace w przejściowy charakter samego miejsca prezentacji — oczekującego na renowację prywatnego georgiańskiego domu.
W malarstwie Anny Tymińskiej krajobraz staje się strukturą czasu. Jej praktyka wyrasta z relacji człowieka z niestałą przestrzenią, której charakter zmienia się wraz ze światłem, ruchem wody i pamięcią patrzącego. Ciało uczestniczy w tym samym porządku co otoczenie — przejmuje jego rytm, temperaturę i barwę, podczas gdy pejzaż nabiera intensywności wewnętrznego doświadczenia. W „Don’t Look Now” ta logika spotyka się z domem, który sam znajduje się w procesie transformacji. Jego wnętrza zachowują ślady wcześniejszego życia, a jednocześnie zawierają już wyobrażenie swojej przyszłej formy. Tymińska nadaje tej idei wymiar zmysłowy: w jej obrazach czas przepływa przez krajobraz, pamięć osadza się w ciele, a percepcja rozwija się wraz z długością spojrzenia.
— Michał Borowik
Wystawa odbywa się w prywatnej przestrzeni. Dokładny adres udostępniamy osobom zainteresowanym odwiedzinami. Aby umówić wizytę lub uzyskać więcej informacji, skontaktuj się z nami drogą mailową.
fot. Marek Gardulski, Szymon Sokołowski
-
AKTUALNEPROCHY POLSKIE
Zapraszamy na prezentację nowego cyklu wielkoformatowych pasteli Agaty Kus. Wystawa otwarta jest do 30 października, w piątki i soboty, godz. 12:00–18:00.Agata Kus z udziałem Magdy Jurek
Czyli jednak znów jesień. Na nic niedawne upały i słońce zalewające ulice w takim natężeniu, że wydawać się mogło, że lato wżarło się w tynki kamienic już na zawsze i dalej będzie pomagać w udawaniu, że za drogi i zbyt rozcieńczony aperol zamawiany w Betelu pity jest tak naprawdę w Bergamo.
W porządku, wracamy do ustawień fabrycznych polskiego krajobrazu. Skoro wybraliśmy sobie na dzień odzyskania niepodległości najgorszy czas w listopadzie, kiedy Mariah jeszcze nie śpiewa w centrach handlowych, że na święta chce tylko ciebie, a już zdjęto pomarańczowe girlandy z dyniami i nietoperzami, to ewentualnie lubimy na szaro. Ani czarno, ani biało. Dlatego nawet fajnie, że ten halołin się jakoś przyjął – zawsze kolejna okazja do imprezy, wcześniej niż na mikołaja. Tym bardziej, że w celebrowaniu śmierci też nam idzie jako tako: zaduszki czy dziady. Raczej dziadostwo: plastikowe wieńce, świeczki z promocji i „zobacz, w czym przyszła ciotka Janina”, i Akcja Znicz, bo trup na polskich drogach potrafi ścielić się gęsto. Film na żywo w stylu gore, koło Gorlic.
Mimo niebezpieczeństw w postaci Akcji Znicz i miast w stylu Gorlic Ziemowit Szczerek w powieści Siódemka wysłał skacowanego Pawła w fantasmagoryczną podróż tytułową drogą krajową na trasie Kraków–Warszawa. Podczas niej rzeczywistość, mącona alkoholem i narkotykami, coraz bardziej ulegała rozpadowi, pękała i kruszyła się. Z jej szczelin na powierzchnię wydostawało się to, co najbardziej polskie – wszelkie historyczne i współczesne upiory, jednocześnie pociągające i wstydliwe. Od mężnych, ale martwych królów, przez zombicznych wieszczów w natchnieniu, po bandy „springerowców”, które chciałyby zniszczyć wszystko to, co w Polsce przydrożnej brzydkie – by w końcu powszechnie nastał raj hansenowskiego modernizmu.
Podobną demonologię w stylu gonzo uprawia Agata Kus w serii wielkoformatowych pasteli na papierze, w których przeszłość przybiera teraźniejsze maski, zacierając granice między tym, co minione, a tym, co obecne. Na trasie od smoka wawelskiego do byka spod giełdy towarzyszą jej nocne sny, młodzieńcy, muzy, stare baśnie, Tobiasz i Kopciuszek. No i krajobraz. Do wymienionej w tytułach obrazów menażerii podczas postoju w Grójcu dołączyła Magda Jurek, zapowiadająca ceramicznymi instalacjami wschód Europy lub słońca oraz przemianę. W ten sposób, w geście dwóch artystek, figuracja spotyka transmutację. A wystawa „Prochy polskie” jest wynikiem tej reakcji chemicznej. Obie artystki, mimo wyboru pozornie radykalnie różnych mediów, jakimi są pastel na papierze i ceramika, łączy z jednej strony malarskie zacięcie, z drugiej uważność wobec materiału i narzędzia. To wcielone w materię „medium jest przekazem”. W końcu i barwniki, i glina to minerały, sól ziemi. Tej ziemi.
Kus wybiera technikę radykalnie spoza głównego nurtu, a jednocześnie intensywnie cielesną, podatną na dotyk, pozostawiającą ślad. Sięgnięcie po pastel nie służy jedynie rozszczelnieniu skodyfikowanego malarskiego języka i ponownemu włączeniu w jego obieg tego, co kojarzy się ze szkicami i niezobowiązującymi tematami. W jej pracach z łatwością odnajdziemy powidoki Malczewskiego, który wobec nieistnienia państwa starał się oddać ducha narodu. Kus powraca do tych motywów ze świadomością ich ciągłej aktywności. Tym razem nawiedzają bywalców barów i sportowe samochody. Kus zatrzymuje je w fotograficznych niemalże kadrach. Dla pamięci: mimo że zabawa trwa, nieważne, czy to nasiadówa w piątek, czy udział Polski w obradach G20, to, co mroczne, wciąż jest w nas – nieprzepracowane i bagniste. I może powrócić.
Tę psychodeliczność podkreślają realizacje Magdy Jurek, polskie Memphis chciałoby się powiedzieć, choć sama artystka wspomina, że w Grójcu odnalazła Meksyk. Może dlatego, że kolory jej realizacji wydają się rozsadzać miejsce, w którym powstają. Na uboczu, za zjazdem z głównej drogi, gdzie Polska z łatwością ujawnia estetyczną koślawość kraju, który nosi blizny po wszystkich ranach XX wieku. Tu nikt nie myśli o grupie G20, ale ciężko złapać zasięg 3G. W powstałych specjalnie na wystawę ceramicznych instalacjach Jurek mówi: tu jest „Wschód” i dodaje – tu jest po „Przemianie” i jeszcze bardziej przed nią. I kiedy Kus przypomina nam o pastelu, Jurek przepracowuje pastelozę – jako symbol pokoleniowej traumy.
Z tymi symbolami to różnie bywa. Jeden, marszałek z wąsem, powiedzieć miał o Polakach, że naród to wspaniały, tylko ludzie, kurde, no szkoda gadać. Jednak to o ludzi przede wszystkim w Prochach polskich chodzi. Trochę kruchych, ale też potrafiących kruszyć nie tylko kopie, gdy trzeba. To człowiek jest przecież sednem twórczości Kus, która im/nam wnikliwie się przygląda i pozwala im/nam obejrzeć się inaczej – i różnie bywa z tym, co zobaczymy. Trzeba wziąć to na klatę. Bo Jurek, mimo że abstrakcyjnie, to koniec końców przypomina o ważności ciała. Nie tylko przez proste skojarzenie: z gliny też ciało można ulepić, jak jakiegoś Adama czy innego Golema, na przykład. Jej instalacje wymagają interakcji, działania i ruchu, pozwalają na dotyk. Można pozamieniać: ładne w nieładne albo w takie i takie naraz. Jeżeli to nie sztuka relacyjna, to i tak chodzi tu o relację. Dlatego też spotkanie Kus i Jurek na trasie Kraków-Grójec-Warszawa nie jest przypadkowym zdarzeniem. To przystanek na ich długoletniej, prywatnej, intensywnej, przyjacielskiej relacji. Z niejednej kegi piły, co przywołuje jedyny olejny obraz na wystawie, mimo że najmniejszy, to będący jej entrée – by powiedzieć wzniośle. Bo czemu by nie, w końcu: Kus maluje Jurek. Ważne. Ona ceramikami odpowiada na pastele. Też ważne. Do tych szarad można dołączyć. Warto.
Obie przede wszystkim jednak odnoszą się do tradycji polskich modernizmów z początku i połowy XX wieku, kiedy to pastel był narzędziem opowiadania o tym, co aktualne i polityczne, a później ceramika organizowała publiczne przestrzenie. Właśnie techniką pastelu Wyspiański powołał do życia tańczące na krakowskich Plantach Chochoły, a artystki przypominają, że Chochoły cały czas podrygują, nie potrzebując do tego prochów innych niż polskość.
KURATOR: Kamil Kuitkowski
fot. Szymon Sokołowski, Andrzej Pilichowski-Ragno, Mateusz Torbus
-
ARCHIWALNECO RZEKA NIESIE
Wystawa dyplomowa Anny Tymińskiej prezentowana w Willi Pniewskiego. Przedsięwzięcie zostało zorganizowane we współpracy z ASP w Warszawie oraz PAN Muzeum Ziemi w Warszawie.Wystawa Co rzeka niesie Anny Tymińskiej wyrasta z krajobrazu Kurpiowszczyzny oraz dolin Pisy i Narwi. Rzeka, las, piasek i światło tworzą przestrzeń, która staje się źródłem malarskiej opowieści. Krajobraz nabiera tutaj szczególnego znaczenia. Staje się żywym organizmem, nośnikiem pamięci oraz zapisem nieustannej przemiany.
Twórczość Anny Tymińskiej opiera się na uważności. Artystka koncentruje uwagę na rytmie natury, ruchu wody, świetle i strukturze materii. Zatrzymuje wir na powierzchni rzeki, ruch traw na wietrze, refleksy światła oraz ślady pozostawione przez nurt. Każda obserwacja prowadzi do głębszego doświadczenia miejsca i odsłania jego wewnętrzną energię.
W prezentowanych pracach człowiek funkcjonuje w ścisłej relacji z otoczeniem. Postaci przejmują światło, kolor i rytm krajobrazu, stając się częścią jego naturalnego porządku. Srebrzystość wody, zielenie traw i puls natury budują spójną, wyciszoną rzeczywistość. Obrazy Anny Tymińskiej prowadzą ku refleksji nad relacją człowieka z naturą oraz nad pamięcią zapisaną w krajobrazie.
Istotnym dopełnieniem wystawy jest cykl Fragmenty, składający się z pięciu płaskorzeźb wykonanych z posrebrzanego mosiądzu. W obiektach zostały osadzone autentyczne elementy krajobrazu: czarny dąb, bursztyn, kamień, muszla i glina. Każdy z nich przechowuje historię miejsca. Co rzeka niesie staje się opowieścią o krajobrazie, który zapisuje czas, przechowuje pamięć i niesie ślady kolejnych warstw natury oraz ludzkiego doświadczenia.
fot. Szymon Sokołowski, Marek Gardulski
-
Dla wcześniejszych pokoleń wspólnym językiem były obrazy religijne, historyczne i literackie. Dziś jego częścią są również gry komputerowe, filmy, seriale oraz obrazy krążące w kulturze internetu. Grupa Dowczoraj sięga po ten repertuar współczesnych znaków i przekształca go w malarskie opowieści o pamięci, uwadze i doświadczeniu.
Twórczość Grupy wyrasta z wizualnego krajobrazu przełomu lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych. Znane postacie, kadry i sytuacje zostają wyrwane ze swoich pierwotnych kontekstów i spotykają się w nowych konfiguracjach. CJ z gry Grand Theft Auto: San Andreas pojawia się obok Hagrida z Harry’ego Pottera, trafia do wnętrza znanego ze Świata według Kiepskich i staje pod znakiem „Strefa Ruchu”, który dzięki fotografii raperów Kaza Bałagane i Belmondo przeszedł drogę od elementu miejskiego oznakowania do ikony współczesnej kultury popularnej. Historia tego znaku pokazuje, jak obrazy odrywają się od swoich pierwotnych funkcji i zaczynają żyć własnym życiem w zbiorowej wyobraźni. Powstaje przestrzeń, w której literatura, telewizja, muzyka, internet i codzienność współistnieją na równych prawach.
Istotną część wystawy tworzy cykl prac rozgrywających się na plaży. Jego bohater z pełnym zaangażowaniem oddaje się czynności kopania dołka w piasku. Pozornie błahy cel stopniowo pochłania całą jego uwagę. Kolejne sceny przypominają wakacyjne pocztówki zapisujące chwile skupienia, obserwacji, dziecięcej determinacji i pierwszych romantycznych uniesień. W tej prostej sytuacji ujawnia się zdolność człowieka do nadawania znaczenia rzeczom, które dla innych mogą pozostać niezauważone.
Anonimowość stanowi jeden z fundamentów twórczości Grupy Dowczoraj. Grupa wybiera ją w czasach, gdy nazwisko, wizerunek i narracja o sobie stały się warunkiem obecności. Autor ustępuje miejsca pracy, a odbiorca spotyka się z nią bez pośredników, budując własne skojarzenia i interpretacje.
Twórczość Grupy Dowczoraj pokazuje, jak współczesna kultura tworzy nowe obszary wspólnego doświadczenia. Obok wielkich narracji funkcjonują dziś bohaterowie gier, filmowe postacie, internetowe symbole i codzienne sytuacje. Razem tworzą krajobraz, w którym zapisują się emocje, wspomnienia i wyobrażenia współczesnego pokolenia.fot. Szymon Sokołowski, Grupa Dowczoraj
Artyści
Program Borowik Foundation tworzą wybrane artystki i artyści, z którymi współpracujemy poprzez wystawy, projekty i długofalową reprezentację.
- Agata Kus
- Aleksandra Szczodry
- Anna Tymińska
- Grupa Dowczoraj
- Helena Stiasny
- Mycek Małgorzata
- Zuzanna Romańska
Agata Kus
Agata Kus urodziła się w 1987 roku. Mieszka i pracuje w Krakowie. Jest absolwentką i doktorem Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Dyplom w pracowni prof. Leszka Misiaka obroniła w 2012. Zajmuje się głównie malarstwem, rysunkiem, ceramiką i video. Jest laureatką wielu nagród i stypendiów, w tym zwyciężczynią Międzynarodowego Biennale Sztuki Mediów WRO 2015 we Wrocławiu. W roku 2017 została nominowana do Nagrody „Spojrzenia” Deutsche Banku i Zachęty. W roku 2011 i 2018 była nominowana do stypendium szwajcarskiej Fundacji Vordemberge-Gildeward W 2021 zdobyła pierwsze miejsce w rankingu Kompas Młodej Sztuki publikowanego na łamach Rzeczpospolitej. Współpracowała z wieloma instytucjami i galeriami w Polsce, Austrii i Paryżu. Jej obrazy znajdują się m. in. w kolekcji Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie, Muzeum Narodowym w Gdańsku, Galerii Bunkier Sztuki, Kolekcji mBanku oraz w licznych kolekcjach prywatnych w Polsce i zagranicą.
Aleksandra Szczodry
W swojej praktyce artystycznej odwołuje się do przedpatriarchalnych systemów wyobrażeń, w których Bogini stanowiła centrum kosmologii, a życie i śmierć funkcjonowały jako elementy spiralnego cyklu istnienia. Czerpiąc z dziedzictwa tzw. Starej Europy, mitologii i symboliki Wielkiej Bogini, tworzy współczesny język wizualny, który zachęca do ponownego, świadomego kontaktu z własnymi źródłami tożsamości. Jej praktyka obejmuje ceramikę, obiekty talizmaniczne oraz malarstwo, w których ciało, natura i duchowość funkcjonują jako wzajemnie przenikające się obszary doświadczenia. Traktuje sztukę jako proces odzyskiwania pamięci zapisanej w materii, od gliny i pigmentu po biologiczne i kosmiczne rytmy istnienia. W 2019 roku uzyskała stopień doktory sztuki na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, prowadząc badania nad rolą intuicji, iluminacji i natchnienia w procesie twórczym. Współtworzy kolektyw HEX oraz duet artystyczny MAŚĆ.
Anna Tymińska
Anna Tymińska (ur. 2001 w Łomży) jest absolwentką Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W swoich pracach bazuje na gestach jako formie łącznika między człowiekiem a światem przyrody. Eksploruje także temat ludzkiej percepcji, która ulega zmianie w zależności od bodźców dźwiękowych czy wzrokowych.
Grupa Dowczoraj
Twórca wizualny czerpiący inspiracje z popkultury i przestrzeni internetowej, pracujący w technice aerografu. W swoich pracach łączy symbole przeszłości z estetyką ery cyfrowej, tworząc obrazy balansujące między nostalgią a współczesnym językiem wizualnym.
Helena Stiasny
Artystka malarka, w której twórczości portret i autoportret stają się narzędziami analizy statusu oraz symboliki kobiecej postaci. Odwołując się do tradycji malarstwa figuratywnego, podejmuje klasyczne tematy, poszukując w nich podmiotowości kobiecych figur i ich spojrzeń. Jej prace koncentrują się na doświadczeniu konfrontacji z własnym ciałem oraz jego kulturowymi wyobrażeniami, tworząc osobisty, a zarazem pokoleniowy komentarz do sytuacji młodych kobiet w patriarchalnym społeczeństwie. Jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W latach 2022–2024 była notowana w Kompasie Młodej Sztuki w pierwszej piętnastce artystek i artystów młodego pokolenia. W 2023 roku otrzymała wyróżnienie podczas 16. Jesiennego Salonu Sztuki LOOSTRO w BWA Ostrowiec, a w 2019 roku została nagrodzona VeniceLands ArtPrize we Włoszech.
Mycek Małgorzata
Mieszka i tworzy w małej wsi w Dolinie Osławy. W swojej praktyce artystycznej bada temat peryferii, koncentrując się na regionie, w którym żyje. Interesuje go narracja, która nie romantyzuje wsi ani nie upraszcza lokalnych historii do stereotypowych obrazów. Szczególną uwagę poświęca ludowej historii opowiadanej z perspektywy wykraczającej poza patriarchalne ramy.
Zuzanna Romańska
Artystka wizualna pracująca z malarstwem, rysunkiem, obiektem, wideo, muzyką i poezją. W centrum jej praktyki znajduje się pojęcie kosmogonii rozumianej jako przestrzeń pomiędzy doświadczeniem jednostkowym a zewnętrznymi narracjami kulturowymi. Buduje wędrujące obrazy i archetypiczne postaci, które przekraczają granice czasu, przestrzeni i gatunków. Poprzez nieustanne przetwarzanie ich ikonografii bada wpływ obrazowania na napięcia społeczne, kulturowe i emocjonalne. Jej prace mają charakter silnie narracyjny i literacki. Malarstwo staje się dla niej narzędziem przetwarzania rzeczywistości oraz projektowania alternatywnych scenariuszy świata i tożsamości. Jest absolwentką Zespołu Państwowych Szkół Plastycznych w Krakowie (2020) i Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (2026).
O NAS


Borowik Foundation to platforma łącząca kluczowe inicjatywy Michała Borowika, w tym Borowik Collection, Polish Art Now oraz Dom Avenariusów. Borowik Collection, tworzona od 2005 roku, to kolekcja sztuki współczesnej, skupiająca się na artystach z Europy Środkowo-Wschodniej, której celem jest ukazanie wciąż aktualnych zagadnień tożsamości, pamięci i przemian współczesnego świata.
30 marca 2020 roku, w odpowiedzi na kryzys związany z pandemią COVID-19, Michał Borowik zainicjował Polish Art Now – ogólnopolski ruch wspierający artystów, którzy utracili źródła dochodu. Projekt ten szybko rozwinął się w platformę promocji sztuki, integrując środowiska artystyczne w Polsce i za granicą. Jego sukces doprowadził do powołania w 2021 roku Borowik Foundation, której głównym celem stała się międzynarodowa promocja polskiej sztuki współczesnej oraz stworzenie przestrzeni do twórczego dialogu i wymiany idei.


W 2024 roku wszystkie dotychczasowe inicjatywy zyskały wspólną siedzibę w historycznym Domu Avenariusów przy ul. Katowickiej 7/2 na warszawskiej Saskiej Kępie. To przestrzeń, w której tradycja spotyka się z nowoczesnością, a sztuka współczesna jest zaprezentowana w kontekście głębszej refleksji nad aktualnymi wyzwaniami społecznymi i kulturowymi.
NEWSLETTER
Wysyłając ten formularz, zapisujesz się do naszego newslettera. W każdej chwili możesz zrezygnować z jego subskrypcji. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

